Wspomnienia na całe życie Byliśmy częścią 17-osobowej grupy, która szybko nawiązała bliską więź stworzoną wyłącznie dzięki entuzjazmowi i hojności naszego przywódcy. Nic nie było zbyt wielkim problemem Long codziennie robił wszystko, co w jego mocy, aby upewnić się, że doświadczyliśmy pełnego życia w Wietnamie. Podróż przebiegła jak w zegarku i na żadnym etapie nie czuliśmy, że się spieszymy. Sprawił, że było fajnie nawet wtedy, gdy przejechaliśmy na rowerze 100 km dziennie, pokonując bardzo wysoką przełęcz.
Wspomnienia na całe życie Byliśmy częścią 17-osobowej grupy, która szybko nawiązała bliską więź stworzoną wyłącznie dzięki entuzjazmowi i hojności naszego przywódcy. Nic nie było zbyt wielkim problemem Long codziennie robił wszystko, co w jego mocy, aby upewnić się, że doświadczyliśmy pełnego życia w Wietnamie. Podróż przebiegła jak w zegarku i na żadnym etapie nie czuliśmy, że się spieszymy. Sprawił, że było fajnie nawet wtedy, gdy przejechaliśmy na rowerze 100 km dziennie, pokonując bardzo wysoką przełęcz.
Wspomnienia na całe życie Byliśmy częścią 17-osobowej grupy, która szybko nawiązała bliską więź stworzoną wyłącznie dzięki entuzjazmowi i hojności naszego przywódcy. Nic nie było zbyt wielkim problemem Long codziennie robił wszystko, co w jego mocy, aby upewnić się, że doświadczyliśmy pełnego życia w Wietnamie. Podróż przebiegła jak w zegarku i na żadnym etapie nie czuliśmy, że się spieszymy. Sprawił, że było fajnie nawet wtedy, gdy przejechaliśmy na rowerze 100 km dziennie, pokonując bardzo wysoką przełęcz.
Wspomnienia na całe życie Byliśmy częścią 17-osobowej grupy, która szybko nawiązała bliską więź stworzoną wyłącznie dzięki entuzjazmowi i hojności naszego przywódcy. Nic nie było zbyt wielkim problemem Long codziennie robił wszystko, co w jego mocy, aby upewnić się, że doświadczyliśmy pełnego życia w Wietnamie. Podróż przebiegła jak w zegarku i na żadnym etapie nie czuliśmy, że się spieszymy. Sprawił, że było fajnie nawet wtedy, gdy przejechaliśmy na rowerze 100 km dziennie, pokonując bardzo wysoką przełęcz.
Wspomnienia na całe życie Byliśmy częścią 17-osobowej grupy, która szybko nawiązała bliską więź stworzoną wyłącznie dzięki entuzjazmowi i hojności naszego przywódcy. Nic nie było zbyt wielkim problemem Long codziennie robił wszystko, co w jego mocy, aby upewnić się, że doświadczyliśmy pełnego życia w Wietnamie. Podróż przebiegła jak w zegarku i na żadnym etapie nie czuliśmy, że się spieszymy. Sprawił, że było fajnie nawet wtedy, gdy przejechaliśmy na rowerze 100 km dziennie, pokonując bardzo wysoką przełęcz.